Bo takie właśnie będą. Mowa o wyjeździe do Włoch. Nim jednak rozpiszę się na ten temat bardziej, wrzucam momenty naszego spędzania czasu. Chodzimy sobie ulicami … Śpiewająco! O, właśnie tak. Ten piękny głos z lewej to cudowna koleżanka i moja przewodniczka w jednym, której z resztą należy się oddzielny wpis. Mnie tak sobie słychać na szczęście haha. Miłego odbioru!
Kategorie
9 odpowiedzi na “Fragment przeżyć nie zapomnianych”
fajnie nam było, a wczoraj lipkę grałyśmy na pianino, skrzypki i gitarę hihi. 🙂
Ale Wy wiecie, że Włosi to w ogóle tak średnio znają tę piosenkę? 😀
Fajnie 🙂 i fajnie, że coś nowego wrzuciłaś po latach.
Pozytywny klimat 😀
milutko
Julitka – wiem, 🙂 Marolk, Ewelinka, Daszek – dzięki! Skrzypeńka no no, ciekawie brzmieć musiało. Kto grał na poszczególnych instrumentach?
było super najlepszy wyjazd z najlepsza ekipa
Potwierdzam! Co do loginu. Był niegdyś taki zespół dziecięcy – wesołe nutki 😀
OOO, ale fajnie.